Po wewnętrznej dyskusji doszliśmy do wniosku ,że bunkrowy świat nie składa się tylko z wydarzeń , aktualności, wypraw czy imprez. Mamy też własną historię ! Może nie jest ona szczególnie bogata , ale jest. Zauważyliśmy też na forum że młodsi stażem i wiekiem pobratymcy nie zawsze wiedzą o czym piszą i narażają się w ten sposób na retorsje ze strony lepiej zorientowanych. Dlatego postanowiliśmy pod takim nagłówkiem wstawiać od czasu do czasu historyczne już materiały, które kiedyś już gdzieś były publikowane , wydawane , a z różnych przyczyn leżą gdzieś zapomniane i ukryte....Tak więc starszym dla przypomnienia młodszym dla nauki, nikomu nie ujmując jego wiedzy i doświadczeń mamy nadzieje że pod tym tytułem każdy znajdzie coś dla siebie.
Jedna z linii umocnień stacjonarnych typu polowego zakresu działania Armii Pomorze w 1939 roku, która operowała - jak sama nazwa mówi, na terenie Pomorza w celu powstrzymywania natarcia wojsk hitlerowskich działających z Prus Wschodnich i Zachodnich. Pozycja ta stanowiła jedną, bodajże z ważniejszych, rubież obrony prawej strony Wisły, obok linii rzeki Osy w kierunku działania na Toruń.
{mosimage}
Ochrona zimowisk nietoperzy ma podstawowe znaczenie dla zachowania tych ssaków. W znacznej mierze wynika to z ich biologii – jesienią nasze nietoperze zapadają w sen zimowy trwający do wiosny. W tym czasie ich czynności życiowe ograniczne są do minimum, nietoperze są odrętwiałe i całkowicie bezbronne. Miejsc zapewniających nietoperzom odpowiednie warunki zimowania (niska temperatura, wysoka wilgotność powietrza ,spokój) jest niewiele. Są to w naszych warunkach głównie wszelkiego rodzaju podzenia – naturalne, jak jaskinie,czy antropogenne jak sztolnie, bunkry,tunele, piwnice. Obiekty te znajdują się jednak pod stałą, mniejszą lub większą, presją ze strony człowieka. W przypadku jaskiń czy niektórych innych podzemi chodzi głównie o penetrację turystyczną. Bunkry, forty są często wykorzystywane gospodarczo jako magazyny, składowiska bądź pieczarkarnie.
{mosimage}
|
W dniach 23 - 25.02.2007 członkowie i sympatycy SHT Bastion z całej Polski, spotkali się w {mosimage} PRZEŁAMANIE 2007
Była mroźna styczniowa noc. Dwóch ludzi w mundurach Wehrmachtu stało przed Panzerwerkiem 717 i podziwiało bezchmurne niebo przytupując od czasu do czasu aby rozgrzać przemarznięte stopy. Nagle zadzwonił telefon - tak już po was idziemy- powiedział podporucznik i odłożył słuchawkę Ruszyli obok milczących, groźnie wyglądających kopuł pancernych w kierunku ,, zębów smoka ''. Marsz utrudniał im silny i porywisty wiatr. Gdy doszli do drogi Kaława - Wysoka w oddali zobaczyli powoli zbliżające się światła. Do niemieckich linii nieuchronnie zbliżał się... autobus pełen żołnierzy Armii Czerwonej. Była sobota, godzina 5 rano, 27 stycznia 2007r.... Krótkie ale serdeczne powitanie z członkami Stowarzyszenia Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznej, rozdzielenie kwater i spać. Wróciliśmy do bunkra wzmocnieni kilkoma żołnierzami Wehrmachtu, którzy przyjechali tym samym autobusem. Snu już wiele nie uświadczyliśmy. O godz.8 rano pobudka, zebranie ludzi i do zadań. Sobota minęła na odprawach, ćwiczeniach, zwiedzaniu rozległych podziemi Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, chcieliśmy pokazać naszym gościom choć cząstkę tego wspaniałego dzieła sztuki fortyfikacyjnej, w końcu jakby nie było byliśmy tu gospodarzami, następnie nastąpiło rozlokowanie nowoprzybyłych oddziałów... A wieczorem pokaz i wykład kapitana Ogrodniczuka na temat sprzętu i różnych ciekawostek o zbiorach Muzeum Broni Pancernej przy Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu gdzie jest kustoszem oraz wykład na temat Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego i jego roli w Ofensywie Styczniowej poprowadzony przez płk. Lisieckiego, pokazy multimedialne z imprez poszczególnych grup i ogólna integracja międzynarodowa. Międzynarodowa bo w godzinach popołudniowych dotarli do nas koledzy rekonstruktorzy z Czech przywożąc uzbrojenie dla obu stron, które już nazajutrz miały zewrzeć się w okrutnej bitwie... |
Drodzy zniecierpliwieni towarzysze bunkrowi ! Czas marazmu i lenistwa się skończył ! W najbliższym czasie postaramy się, aby strona otrzymywała nowe aktualizacje, na które z takim utęsknieniem czekacie. Jednocześnie prosimy Was o wybaczenie tego stanu rzeczy, który trwał na stronie od 13.października 2006 tzn od ostatniej aktualizacji. Borykamy się z problemami, które mamy nadzieję że się pomału już kończą . Przez te cztery miesiące wydarzyło się sporo rzeczy, które Was ominęły w sensie medialnym. W grudniu odbyły się Mikołajki Bunkrowe na starym poczciwym "Shillu". Przybyło sporo ekip znanych i tych których nie znaliśmy, a które dały się poznać ( Pozdro dla szalonego Remika z Wolsztyna) i takich które nie chciały się integrować z przyczyn nam nieznanych....(weszli i wyszli) Odwiedzili nas też nietoperolodzy , którzy zauważyli i zinwentaryzowali 1 (słownie : jednego!!!) nietoperka, bawił się on razem z nami wisząc spokojnie na suficie. Kolega Ruski przeprowadził z panami od nietoperzy krótką rozmowę , długa nie miała sensu bo do nich nic nie dociera....Nawet to że WG "Shill "nie jest rezerwatem! Spotkanie to wykorzystaliśmy do ustalenia perspektywicznych działań na 2007 rok . Wszystkim którzy przybyli i bawili się z nami, serdecznie dziękujemy . Dla takich chwil warto życ! W najbliższym czasie przygotujemy foto-relację z tej Imprezy. Potem nadeszły Święta , a następnie Sylwester, który również najwytrwalsi spędzili na dołach (prawdę mówiąc mieli blisko Następnie nadszedł Styczeń 2007, a w tym miesiącu tradycyjny Łódzki Motobajzel na którym pojawiło się sporo przyjaciół z “terenu” i z grup rekonstrukcji historycznej. W trakcie trwania imprezy doszło do niespodziewanej eksplozji pocisku plot kal. 20mm . Część publiki z przerażeniem ewakuowała się z hali natomiast druga część (i to całkiem spora) z zainteresowaniem i radością obserwowała efekt eksplozji i z nadzieja w głosie dopytywała się skołowanego właściciela stoiska, czy może coś jeszcze wybuchnie ? Pytanie to wzbudzało powszechne zdziwienie i zgorszenie służb mundurowych.... Z kronikarskiego obowiązku informujemy że Łódzka ekipa odbyła owocne spotkanie w dniu 23 stycznia, które również wytyczyło kierunki działań na najbliższe miesiące ! 28 stycznia na WG" Scharnchorst" odbyła się już cykliczna impreza “Przełamanie 2007”. Niestety oprócz walorów wizualnych i historycznych , cieniem na tym wydarzeniu położyła się pisemno-fotograficzna relacja w jednej z codziennych “gazet”. Szkoda słów na komentarz nad tym “periodykiem”, bo i po co? Wiadomo że jak się z gównem bijesz to zawsze się utytłasz ..... Tak w olbrzymim, olbrzymim skrócie wyglądały nasze działania w czasie w którym byliśmy z lekka nieobecni Zdajemy sobie sprawę, jaki ogrom zaniedbań za nami i jaki ogrom pracy przed nami, aby nadrobić te wszystkie zaległości. Liczymy na Waszą wielką wyrozumiałość. Gorąco Pozdrawiamy!!!
adminy
|
||||||||||||||||||||||||||||||
.jpg)