Więcej artykułów…

 Jest 18, ruszamy przez las do drabinki, odgłosy z Chomiczówki powoli zostają gdzieś z tyłu, zapach dymu z ogniska powoli ustępuje i las zaczyna dominować. Rozgrzana żywica, lekko wilgotna ściółka leśna... W końcu wczoraj padał deszcz, trawa jeszcze nie wyschła, na leśnych drogach gdzieś w cieniu gałęzi można jeszcze znaleźć kałuże... Idziemy... Grupa zbiera się powoli, ktoś tam jeszcze został, bo nie może znaleźć swojej czołówki, ktoś inny po prostu idzie powoli. Wędrujemy grupą około dziesięciu osób. W lesie panuje niemal idealna cisza, nie zadrży nawet jedna gałązka, nie zaśpiewa ptak... Cisza, czasem aż dziwna. Idziemy, gawędząc nieśpiesznie, wspominamy przeszłe dni... Wypływa temat ostatniego zlotu, dla nich ostatniego, dla mnie pierwszego w życiu. Zaczynam kojarzyć kto jest kim. Chrisa, jego towarzyszkę i kumpla pamiętam ze zlotu w Giżycku, prowadzący nas do drabinki też tam był. Obok mnie wędruje - jak się później dowiaduję - Sister ze swoim psem, ksywa divix, co prawda nazywa się inaczej, ale tu nikt chyba nie występuje pod swoim prawdziwym imieniem... Gelwe, Volvo, Makaron, Elvis, Sister, Chris, Ogurek (tak, tak przez takie U), Chomik... Pełen zestaw  wariatów... :-)

 Jeżeli myślicie, że w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym ciekawe są tylko bunkry i podziemne korytarze w okolicach Boryszyna i Kaławy, to grubo się mylicie.

Trasa jest łatwa i przyjemna. Trzeba tylko zabrać z sobą: latarki, kalosze (jak najwyższe), sporo jedzenia i picia (bo jeździmy bocznymi drogami lub bezdrożami) i najlepiej mieć samochód o wysokim zawieszeniu. I najważniejsze - pamiętajcie o zdrowym rozsądku - nie pchajcie się w każdą dziurę! Wędrówka po MRU wymaga rozsądku i zachowania ostrożności.

 Kolejna aktualizacja foto. Tym razem niewielka porcja (a raczej zwiastun) fotografii kolegi redakcyjnego Krzysztofa "Chrisa" Pawlika z Poznania.  O niesamowitych podróżach Chrisa już chyba każdy słyszał i pewnie każdy odwiedził jego stronę w sieci www.miejsca.com - polecamy. Tym razem Chris nadesłał kilka zdjęć z Albanii.  Zapraszamy.

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

W terminie 1-3 maja 2007 roku wybrałem się w podróż do Niemiec. Zwiedziłem Peenemunde, parę obiektów po Polskiej stronie (po drodze) ale nie o tym ten ,,artykuł''.
Chciałem napisać o Berlinie-gdyż nie mogłem stworzyć jednolitej galerii. Zdjęcia nic nie znaczą, trzeba opisać historię zwiedzonych przeze mnie obiektów, opisać fotografie gdyż same za siebie niedużo mówią (większość).

Zwiedzanie zacząłem od schronu ludności cywilnej. Wejście było na stacji metra (po prawo ode mnie, widać dwa fajne małe bunkry wartownicze)...