Więcej artykułów…
Ocena użytkowników: / 10
SłabyŚwietny 

Pałac rodu von Kleist z XIX wieku. W posiadaniu tej rodziny do końca XIX w. Na początku XX w. jego właścicielem był K. Casiner. W roku 1939 i przez okres II wojny światowej, właścicielem był Willi Moltrecht. Obiekt po wojnie służył jako gmach dyrekcji PGR, ośrodek wypoczynkowy, siedziba Monaru, a na końcu przedszkole.



 

 

 

 

Ocena użytkowników: / 16
SłabyŚwietny 

Pomysł wyjazdu na Łotwe powstał jakos pod koniec zeszłego roku. Początkowo planowałam ze moze na majowke wybierzemy sie na Białorus, przewodnik nawet kupiłam.. Ale lenistwo wygrało... Nie chcialo mi sie użerac z wizami.


Kilka osób slyszac o planach ostrzegalo albo nawet odradzało mi wyjazd w tamte strony. Mowili, ze sie rozczaruje, ze prozno w bałtyckich krajach szukac moich ulubionych klimatów, ze tam jest bardzo "zachodnio", nowoczesnie, drogo i predzej mozna odnalezc skandynawski porzadek niz wschodni bardak. Wiele ogladanych w necie relacji potwierdzalo, ze oni jednak moga miec racje..

I moze  dobrze ze z takim nastawieniem pojechałam.. Bo moze wlasnie dlatego- przez kontrast z wyobrazeniami- kraj zachwycil mnie az tak bardzo a "oddech wschodu" dopadł juz na Litwie, jakies 30 km od granicy, po zjezdzie z glownej drogi Via Baltica, na boczne puste trakty.. A potem bylo juz tylko lepiej :-D


A tu my wszyscy w komplecie.



Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Ruszamy sobie w Gory Orlickie- zacheceni wizja bunkrowego pasma, a tym samym licznych dogodnych miejsc do spania. Ponoc mozna tu znalezc kilkadziesiat malutkich schronow zwanych tu ?rzopiki?.










Ocena użytkowników: / 12
SłabyŚwietny 

Zimowe wspomnienie "wiosennej" wyprawy.

?Przyjemny był dzionek. Ciepły. Bezwietrzny. (..) w uszach dzwoniły mi głosy zięby dobiegające z przydrożnych krzewów? No dobra może przesadziłam, ale chociaż śniegu nie było po kolana w każdym razie nie na początku, a później to już inna historia ;/

W tak sprzyjających okolicznościach przyrody wyruszyliśmy w czwartek rano z Międzyrzecza - kierunek na wschód. Po drodze trzeba skompletować załogę i dopiero z Aleksandrowa Łódzkiego wyjeżdżamy w pełnym składzie, czyli 4 pancernych i pies oraz jakaś wiedźma.